Znajści
Ałharytmičny łacinski varyjant
18.05.2024 / 12:4221RusŁacBieł

Kandrat Krapiva, jakomu ŭdałosia vyžyć: jak čałaviek prajšoŭ doŭhaje žyćcio miž kropielkami

Viečna zmročny, pachmurny stary, jaki śpić u prezidyumach i vahajecca razam ź linijaj partyi. Taki stereatyp Kandrata Krapivy skłaŭsia na fonie partretaŭ staroha čałavieka, jaki pražyŭ redkasnyja dla XX stahodździa 95 hadoŭ. Ale realnaść była inšaj. Hety čałaviek pieršyja dźvie treci žyćcia prajšoŭ «miž kropielkami». Krok tudy, krok siudy — hibiel. Da taho ž, trahičnaje asabistaje — śmierć traich dziaciej. Krapiva adkryvaŭ svaju asabistuju rakavinu redka, ale tyja, kamu jon adkryvaŭsia, bačyli zusim inšaha čałavieka.

Na svaim nadmahilnym pomniku na Uschodnich mohiłkach Minska Krapiva nahadvaje Juvienała, u łaŭrovym vianku

Niestabilnaść i chistkaść

Pieršymi biełaruskimi litaratarami, uhanaravanymi zvańniem «Narodny paet BSSR», stali ŭ 1925 i 1926 hadach Janka Kupała i Jakub Kołas. Samo zvańnie tady jurydyčnaha statusu, praŭda, nie mieła — abodvum pieśniaram tolki prysvoili 17­-y, najvyšejšy, kłas dziaržaŭnaha słužačaha i stali płacić adpaviedny hetamu kłasu štomiesiačny akład. A ŭ 1956 hodzie zvańnie «Narodny piśmieńnik BSSR» atrymała aficyjny status i było narešcie prysvojena znoŭ. Uhanaravanym staŭ Kandrat Krapiva.

Siońnia, kali savieckaja litaratura ŭsprymajecca ŭžo jak niešta dalokaje, taki vybar zdajecca całkam zakanamiernym. Litaraturnaja bijahrafija Kandrata Krapivy — davoli saładžavy mif, jaki maje mała dačynieńnia da rečaisnaści, ale sfarmiravany biaskoncym tyražavańniem u školnych i ŭniviersiteckich padručnikach.

Hety mif z vobrazam byccam by satyryka, ale ručnoha, vyklikaŭ i vyklikaje naturalnaje adprečvańnie. I voś užo niechta z novaha pakaleńnia maluje viečna zmročnaha, pachmurnaha staroha, jaki pacichu chrapie na pasiadžeńniach, forumach i źjezdach i baicca słova skazać nasupierak ustanoŭkam źvierchu.

«Hieroj Sacyjalistyčnaj Pracy, narodny piśmieńnik Biełarusi, doktar fiłałahičnych navuk, akademik Akademii navuk BSSR, deputat Viarchoŭnaha Savieta BSSR niekalkich sklikańniaŭ, łaŭreat Dziaržaŭnych premij SSSR i BSSR…». Mnostva zvańniaŭ, premij i ŭznaharod buduć najlepšym dokazam prostaliniejnamu padychodu: abłaščany ŭładaj — značyć, ničoha litaraturna vartaha nie moh stvaryć pa zmaŭčańni. I ci moža ŭ pryncypie sumiaščacca takaja ŭhanaravanaść ź niejkaj samastojnaściu na litaraturnym poli?

Kandrat Krapiva
(sapr. Kandrat Kandratavič Atrachovič, 1896—1991), uradženiec nievialikaj vioski Nizok Uździenskaha rajona, ź jakoj, aprača jaho, vyjšli jašče paet Paŭluk Trus i piśmieńnica Lidzija Arabiej.
Da Pieršaj suśvietnaj vajny paśpieŭ, advučyŭšysia ŭ haradskich vučyliščach u Stoŭbcach i Kojdanavie, zdać eksternam ekzamien na zvańnie narodnaha nastaŭnika i hod papracavać u Mnišanach na Vałožynščynie. Paśla vajavaŭ, u 1-j pałovie 1920-ch nastaŭničaŭ na rodnaj Uździenščynie.
U 1925 hodzie pierajechaŭ u Minsk, skončyŭ BDU. Pracavaŭ u Inbiełkulcie, redakcyjach haziet. Byŭ siabram litaraturnych abjadnańniaŭ «Maładniak» i «Uzvyšša».
Paśla Druhoj suśvietnaj vajny zrabiŭ karjeru ŭ navukovaj śfiery, byŭ dyrektaram Instytuta movaznaŭstva, vice-prezidentam Akademii navuk BSSR, akademikam. Akademičnyja słoŭniki biełaruskaj movy, jakija vykarystoŭvajucca i dahetul, vychodzili pad jahonaj redakcyjaj i časta asacyjujucca mienavita ź im.
Pieršy vierš apublikavaŭ u 1922 hodzie i praciahvaŭ pisać da 1980-ch. U asnoŭnym jahonaje imia viadomaje pa šmatlikich bajkach, bolšaść jakich napisanaja jašče da vajny («Dypłamavany baran», «Hanarysty parsiuk», «Žaba ŭ kalainie», «Suka ŭ zbanie» i mnohija inšyja), a taksama pa dramaturhičnych tvorach («Chto śmiajecca apošnim», «Brama nieŭmiručaści» i inš.)

Adnak pry ŭvažlivym analizie bijahrafii Kandrata Krapivy zaŭvažna, što «paśpiachovaja» karjera hetaha aŭtara, kali mierkaj pośpiechu ličyć pasady, premii i ŭznaharody, pačałasia tolki paśla Druhoj suśvietnaj vajny. A da hetaha času, to-­bok pryblizna da 50-­hodździa, charakternymi rysami bijahrafii Krapivy buduć chutčej niestabilnaść i chistkaść.

Charakterna, što paśla tryumfalnaha pakazu ŭ Maskvie kamiedyi «Chto śmiajecca apošnim» u 1939 hodzie Kandratu Krapivie za prajaŭlenuju litaraturnuju advahu ŭ razhar represij suprać litaratury i piśmieńnikaŭ u davažku da ordena Lenina ŭručyli i mabilizacyjnuju pozvu — jaho, jak kadravaha aficera, adpraŭlali na sumna viadomuju svaimi niepamiernymi stratami asabovaha składu saviecka­-finskuju vajnu. Kamandziram kulamiotnaj roty. Inakš kažučy, jamu byŭ vypisany ordar na hierojskuju śmierć. Ale jon vyžyŭ. 

Čamu Krapiva?

Hałoŭnaj pryčynaj źjaŭleńnia ŭ 1956 hodzie novaha «narodnaha piśmieńnika» była patreba ŭ reprezientatyŭnaści, stvareńni iluzii źniešniaha dabrabytu ŭ biełaruskaj savieckaj litaratury.

Janki Kupały na toj momant nie było ŭžo čatyrnaccać hadoŭ, Jakub Kołas, słaby zdaroŭjem (26 pnieŭmanij u apošnija hady žyćcia) i adkryta stomleny da taho času ad svajho nialohkaha žyćciovaha i litaraturnaha losu, na rolu paradnaj fihury ŭ «vitrynie litaratury» ŭžo nie padychodziŭ. Dy, zrešty, nieŭzabavie i pamior. Ale i dapuścić navat dumki pra zaniapad, pra toje, što ciapier užo niama kamu ź biełaruskaj litaratury «trymać raniejšuju płanku», było nielha.

Darečy, partyjny aparat na praciahu ŭsioj savieckaj epochi vyrazna adździalaŭ sapraŭdy značnych litarataraŭ ad druharadnych. Siarod narodnych piśmieńnikaŭ Biełarusi druharadnych litarataraŭ praktyčna niama. Hodny tvorca moh pa niejkich pryčynach i nie trapić u lik «abranych», ale pasrednaść vielmi redka ŭdastojvałasia miesca ŭ panteonie.

Čamu ž u 1956­-m na rolu novaha narodnaha byŭ abrany mienavita Krapiva?

Tady, na fonie chruščoŭskaj adlihi, napeŭna, było całkam mahčyma daravać Krapivie jaho kolišniuju litaraturnuju dziorzkaść i niezaležnaść, śmiełaść kamiedyi «Chto śmiajecca apošnim» (toj, jakuju sam Pancielajmon Panamarenka redahavaŭ­-redahavaŭ, dy nie daredahavaŭ), niedapuščalny śmiech, jaki miažuje z adkrytym «ściobam» u acency savieckaj sistemy i jaje funkcyjanieraŭ u bliskučym «Miłym čałavieku», zabaronienym paśla pastanoŭki ŭ 1946 (!) hodzie, dy tak i nie viernutym paśla na scenu, nie kažučy ŭžo pra «hrubyja pamyłki i zryvy» ŭzvyšenskaha pieryjadu.

Druhoj pryčynaj było, chutčej za ŭsio, toje, što dzieści ŭ tahačasnych viarchach paličyli: niepakorlivy satyryk i kamiedyjohraf utajmavany i ŭžo nie dastavić asablivych niepryjemnaściaŭ.

Tolki zakrytyja siońnia archivy, mahčyma, raskažuć, nakolki surjoznaj była «prapracoŭka» Kandrata Krapivy paśla premjery «Miłaha čałavieka». Ale ŭ tym, što jana była sapraŭdy žorstkaj, niama ni najmienšaha sumnievu: dziesiać hadoŭ paśla toj złaščasnaj premjery jon budzie pisać biazzubyja i biezabličnyja pjesy, u jakich mała čaho zastałosia ad raniejšaj źjedlivaści.

Zrešty, padobnaje možna skazać badaj pra kožnaha sa značnych piśmieńnikaŭ savieckaj pary. Savieckaja sistema ŭtajmoŭvała kožnaha pa­-svojmu, ale vyklučeńniaŭ z praviłaŭ siarod narodnych praktyčna niama. Amal u kožnaha jość praciahłyja pieryjady tvorčaha zastoju, zaniapadu, a to i maŭčańnia. 

Fienamienalnaja žyvučaść

Adnoj z hałoŭnych jakaściaŭ Kandrata Krapivy možna ličyć jaho fienamienalnuju — u samym pramym sensie słova — žyvučaść. Jon pražyŭ na hetym śviecie vielmi šmat, amal 95 hadoŭ, i žyŭ, možna skazać, adzin za ŭsiu siamju. Z vaśmi starejšych bratoŭ i siaścior Kandrata Atrachoviča siamiora pamierli ŭ dziacinstvie — vyžyła, akramia jaho, tolki adna siastra.

Ź siamjoj. Kandrata nazvali Kandratam u honar baćki: u staryja časy ŭ hetym była narodnaja varažba na žyćcio. Tak rabili, kali starejšyja dzieci ŭ siamji pamirali. 

I ŭ stałym uzroście było šmat mahčymaściaŭ da pary skłaści hałavu. Krapiva niepasredna ŭdzielničaŭ u čatyroch vojnach: Pieršaja suśvietnaja ŭ 1915—1918 hadach; Hramadzianskaja ŭ 1920—1922; saviecka­finskaja ŭ 1939—1940, Druhaja suśvietnaja ŭ 1941—1942 hadach. U apošniaj, praŭda, jon byŭ užo nie piachotnym ci kavaleryjskim aficeram abo kamandziram kulamiotnaj roty, jak u papiarednich, a frantavym karespandentam. Vidavočna, što ekzistencyjnyja prablemy ŭ bijahrafii Krapivie davodziłasia vyrašać na tym bazavym uzroŭni, bieź jakoha ŭsie nastupnyja nie majuć sensu.

Da hetaha treba jašče dadać roznabakovuju adoranaść i pryrodžanuju advahu. Zaličany na pačatku Pieršaj suśvietnaj vajny ŭ škołu praparščykaŭ, vypusknik narodnaha vučylišča Kandrat Atrachovič paśpiachova jaje skončyć i budzie pry joj ža na karotki čas pakinuty jak vykładčyk dla nastupnych navabrancaŭ. A adpraŭleny nieŭzabavie na aŭstra-vienhierski ŭčastak frontu, u armiju lehiendarnaha hienierała Alaksieja Brusiłava, jon i tam siabie prajavić jak bliskučy frantavy piachotny aficer, staŭšy hieorhijeŭskim kavaleram i za paru hadoŭ dasłužyŭšysia da samaha vysokaha siarod biełaruskich piśmieńnikaŭ zvańnia — štabs-kapitana.

Paśla hety rozumam, advahaj i kryvioj zasłužany budučym piśmieńnikam niemały aficerski čyn razam z Hieorhijeŭskimi kryžami pryniasie jamu niamała niepryjemnaściaŭ — niadobraje «aficer — załatyja pahony» nie­ -nie, dy i pramilhnie ŭ vodhukach «dobrazyčliŭcaŭ» u pieradvajenny čas, a a vobraz lehiendarnaha Tulahi z kamiedyi «Chto śmiajecca apošnim», jakoha avanturyst Harłachvacki šantažuje i vykarystoŭvaje tym, što jon nibyta padobny da znajomaha jamu ŭ minułym dzianikinskaha pałkoŭnika, — niepasrednaja adsyłka da ŭłasnaj bijahrafii aŭtara.

1916 hod.

Ja pytaŭsia ŭ jaho pra kryžy — hlanuć choć adnym vokam na załatoha aficerskaha «hieorhija» było b cikava. Jak i pahladzieć na maładoha Krapivu ŭ vajskovaj formie štabs-kapitana, z šaškaj i ordenami na paradnym mundziry. Krapiva tolki ŭśmichnuŭsia z majoj nierazumnaści. Znojdzienyja pry pieratrusie, takija fotazdymki i rehalii sami pa sabie ŭžo aznačali śmiarotny prysud: maŭlaŭ, zachoŭvaješ, čakaješ, što viernucca pany… Tamu sa zdymkaŭ Krapivy ŭ Pieršuju suśvietnuju mnie znajomy tolki adzin — kursant škoły praparščykaŭ u ścipłym mundziry.

Kandrat Krapiva nie dzialiŭsia navat ź dziećmi, za što kankretna atrymaŭ uznaharody na «carskaj vajnie». U aŭtabijahrafii pra bai ź vializnymi čałaviečymi achviarami na Rumynskim froncie napisaŭ łakanična: «Tam ja ŭpieršyniu atrymaŭ bajavoje chryščeńnie, nie raz byvaŭ u surjoznych pieraplotach, zusim nie viedajučy, što heta tolki kvietački i što napieradzie jašče nie adna vajna i nie adzin pieraplot».

«Chistkaść» stanovišča Krapivy vynikała nie tolki z palityčnych albo hramadskich abstavin, a pierš za ŭsio z sukupnaści siamiejnych «paryvaŭ» i «pieravarotaŭ». Paśla rańniaj śmierci maci i novaha šlubu baćki Krapiva zhubiŭ rolu spadčyńnika, budučaha haspadara i karmiciela siamji, a razam z hetym — raniej całkam vidavočnyja pierśpiektyvy typovaha sialanskaha losu. Jon vymušany byŭ vyzvalić raniej zakonnaje miesca ŭ baćkoŭskaj haspadarcy i pasprabavać zabiaśpiečvać siabie samastojna.

Całkam nieabchodnaje dziela ŭsiaho hetaha novaje kanstrujavańnie ŭłasnaj bijahrafii zavieršycca paśla dvanaccaci hadoŭ «časovych» stanaŭ pierajezdam u pačatku 1925 hoda ŭ Minsk. Tolki z hetaha času ŭ trajektoryi Krapivy źjavicca vyrazna nakiravany viektar: paralelna ź litaraturnaj pracaj jon, užo tryccacihadovy piśmieńnik, u 1926 pastupić va ŭniviersitet, jaki skončyć e 1930 hodzie. 

Kacia i Kandrat. Malunak Anatola Aleksandroviča.
U 1915—1918 — na impieryjalistyčnaj vajnie. Skončyŭ Hatčynskuju škołu praparščykaŭ, byŭ uzvodnym aficeram u vučebnaj častci ŭ horadzie Astaškaŭ, što kala voziera Sielihier u Rasii. U Astaškavie Kandrat Atrachovič zakachaŭsia ŭ kupieckuju dačku Kaciarynu Abakšynu, ale baćka zahadaŭ joj iści zamuž za inšaha. Užo starymi ludźmi Kandrat i Kaciaryna znajšli adno adnaho i da 90 hadoŭ pierapisvalisia.

Za miežy dazvolenaha

Uvarvaŭšysia na litaraturny niebaschił u pačatku 1920-­ch (impulsam dla tahačasnaha kamandzira kavaleryjskaha eskadrona Čyrvonaj armii pasłužyli pračytanyja ŭ haziecie humarystyčnyja vieršy na rodnaj movie), Krapiva chutka stanie viadomym i papularnym aŭtaram na staronkach litaraturnaj pieryjodyki.

Zapisaŭšysia ŭ praletarski pa duchu «Maładniak», jon litaralna na kalency štodnia składaje vostryja, dziorzkija, časam vulharnyja vieršy i bajki na nadzionnyja temy. Ad jaho dastajecca i suśvietnaj buržuazii, i kansiervatyŭnaj biełaruskaj vioscy, i starejšamu piśmieńnickamu pakaleńniu (našaniŭcam abo adradžencam), i sabratam pa litaraturnym cechu — maładniakoŭcam, i kułaku, i viaskovaj moładzi, i «praletarskamu» horadu dy jaho zabavam, i teatru, i baletu, i h. d., i da t. p.

Hetaja jarkaja paezija, jakaja demanstruje vydatnaje vałodańnie narodnaj movaj i hetuju ž movu bliskuča madernizuje ŭžo dla roli litaraturnaj, časam — padkreślena ahitacyjnaja, časam — niespraviadlivaja (aŭtaru davodziłasia praz paru hadoŭ dapisvać prabačeńni ŭ sam tekst vierša, naprykład, Janku Kupału ŭ vieršy «Jankavy kazki»), na žal, amal usia syšła za litaraturny haryzont i dla sučasnaha čytača — školnaha ci navat univiersiteckaha — praktyčna niedastupnaja.

Žonka Alena Kanstancinaŭna.
Pa viartańni z frontu Kandrat ažaniŭsia z Alenaj Machnač
— jaje siamja pierajechała ŭ Nizok ź vioski Zamoście paśla taho, jak tam zhareła ich chata. Kandrat i Alena pražyli bolš za 40 hadoŭ (žonka pamierła ŭ 1964 paśla ciažkaj chvaroby). Kandrat pieražyŭ žonku na dva z pałovaj dziasiatki hadoŭ. Troje z čatyroch jaho dziaciej pamierli ci zahinuli pry jaho žyćci.

Krapiva naŭmysna nie ŭklučaŭ mnohaje z rańniaj paezii (jak i navielistyki) 1920-­ch ni ŭ adzin zbor tvoraŭ, a toje, što ŭklučaŭ, — redahavaŭ i pryhładžvaŭ, časam pierapracoŭvajučy da niepaznavalnaści. Jaho možna zrazumieć: mnohija vieršy i apaviadańni, napisanyja im u tuju epochu, u paźniejšyja časy całkam ciahnuli na abvinavaŭčuju častku prysudu surovaha praletarskaha suda abo sumna viadomaj «trojki».

Padparadkoŭvajučysia instynktu sapraŭdnaha satyryka, Krapiva jašče ŭ maładniakoŭski pieryjad časta vychodziŭ daloka za ramki dazvolenaha ŭ tuju paru. Naprykład, u vieršy «Praletaryj i buržuj. Błytanica paniaćciaŭ» buržuj — heta zmardavany sielanin u damatkanaj śvitcy, z čornymi mazolnymi rukami: jon — ułaśnik, u jaho jość łapik pola, chata z kryvoj sałamianaj strachoj, koń, karova, para śviniej i žonka z paŭtuzinam dziaciej u dadatak. A praletar — ukormleny haradski čynoŭnik u pinžačnaj pary, z załatym hadzińnikam-­cybulinaj i samazadavolenaj mordaj — u jaho, bačycie, ničoha niama va ŭłasnaści, tolki ścipłaja zarpłata dziaržsłužačaha.

Z delehatami «Maładniaka». 1925 hod.

Archiŭnyja materyjały, ź jakich možna było b mierkavać pra litaraturny rynak Biełarusi pieršaj traciny XX stahodździa, čytackija pieravahi, piśmieńnickija pośpiechi i papularnyja knihi, śviedčać pra ahłušalnuju tahačasnuju papularnaść tonieńkich paetyčnych zbornikaŭ Kandrata Krapivy. Dla paezii heta naohuł redkaść, a dla sialanskaj, a heta značyć skupavata-pryžymistaj, tahačasnaj Biełarusi — fienomien. Mnohija karotkija epihramy i vieršy satyryka, toj ža «Balet», stali svojeasablivaj narodnaj paezijaj i jašče ŭ 1980-­ia pierakazvalisia babulami i dziadulami ŭnukam — i na vioscy, i ŭ horadzie. 

Balet
Pieršy raz, jak žyŭ na śviecie,
Byŭ ja ŭčora na balecie,
Dyk niachaj jaho z baletam!
Niežyvoha raźbiare tam:
Jak pakaža štuki ŭsie,
Dyk až trasca zatrasie.
Sieŭ ja heta j ždu baleta.
Tut jak vyskačyć kabieta,
A na joj dyk (voś fason!)
Nie spadnica — parason,
Nohi hołyja i ruki
I — davaj pakazvać štuki:
Jak pavierniecca bačkom,
Jak zakrucicca vaŭčkom, —
Biez kaściej kabieta, zdecca,
Jak nahniecca dy mihniecca,
Dy pakaža ściehniaki, —
Až varjujucca dziadźki.
Ciotka ž dobraja nie skupa:
Jak zaholicca da pupa,
Jak padymie jšče nahu,
Dyk skazać ja nie mahu,
Što tut robicca ź dziadźkami:
Pleščuć, laskajuć rukami,
Lamantujuć — «brava»! «bis»! —
Niby ich kusaje hiz.
A kabieta — nožku vyšaj
I ŭ pavietry koła piša
Tak prynadna nad partnioram,
Až… hladzieć niek stała soram.
Tut susied moj — dziadźka hładki —
Hodzie ŭžo davać u ładki,—
Ŭ zachapleńni vyhnuŭ śpinu
I, puściŭšy z rota ślinu,
Niebaraka až zaroŭ,
Jak buhaj toj da karoŭ.
Ale taja maładzicca,
Jak stryhunka-žarabica,
Padbryknuła dy biahom.
Joj ža syplucca ŭzdahon
«Bis», i vopleski, i «brava», —
Nie na žarty ŭsich zabrała.

«Kamuflažnaja» stratehija

Krapiva davoli chutka raźvitajecca z «Maładniakom» i stanie adnym z zasnavalnikaŭ «elitnaha» «Uzvyšša». Karotkaje piacihadovaje znachodžańnie ŭ im stanie, napeŭna, samym ščaślivym i plonnym pieryjadam u jaho piśmieńnickim žyćci. U hety čas ź jaho tvorčaści sydzie traskučaja ahitacyjnaść, a abjektam jaho bliskučaj satyry robicca ŭžo nie tolki vioska ź jaje mužykom.

Mienavita va «Uzvyššy» Kandrat Krapiva zasiarodzicca ŭ paezii na bajcy, a ŭ prozie — na satyryčnym apaviadańni. Mienavita ŭ hetych žanrach napoŭnicu prajaviłasia daminantnaja rysa jahonaj tvorčaści — hladzieć na žyćcio i na padziei z pazicyi mužyka, sialanskaha śvietu, śvietapohladu i fiłasofii. Heta było nie zusim sučasna z pazicyj navat hałoŭnych ideołahaŭ «Uzvyšša», Uładzimira Duboŭki i Adama Babareki. Ale viaskovy śviet u časy «Uzvyšša» składaŭ 85% nasielnictva Biełarusi, a napieradzie majačyŭ niedaloki ŭžo «vialiki pierałom», jaki nazaŭždy złamaŭ chrybiet viaskovaj Biełarusi.

Pieršaja litaraturnaja sproba była pa-rusku, jašče pry caru — dasłaŭ vieršy ŭ časopis «Žizń dla vsiech» — adtul adkazali, što tvory nie majuć mastackaj vartaści. Paśla hetaha Krapiva 8 hod nie pisaŭ. Zdaŭšy eksternam ispyt na narodnaha nastaŭnika, hod pracavaŭ u vioscy Mnišany pad Piaršajami.

Uzvyšanskija apaviadańni Krapivy bliskučyja, ale amal nieviadomyja šyrokamu čytaču. Mnohija ź ich («Klasa», «Padarožnaje», «Voś tut i pišy») tak i nie vyjšli za ramki časopisnaj publikacyi, a mnohija paśla byli pieraroblenyja da niepaznavalnaści («Chvost», «Idei»). Ale navat tyja, što ŭ bolš ci mienš pieršapačatkovym vyhladzie ŭvajšli ŭ jahony zbor tvoraŭ, dajuć ujaŭleńnie pra ich aryhinalnaść i litaraturny ŭzrovień («Ludzi­-susiedzi», «Moj susied», «Pievień»). U hetych apaviadańniach Kandrat Krapiva prymudrajecca stvarać «vyjavu ŭ vyjavie», rabić padtekst roŭnym samomu tekstu, usialak adasablajučysia, jak aŭtar, ad abjekta i subjekta apaviadańnia.

Piśmieńnik, pa sutnaści, stvaraje tuju «kamuflažnuju» stratehiju, jakaja dazvoliła jamu paźniej vyvieści na teatralnyja padmostki pjesy, niejmaviernyja z punktu hledžańnia savieckaj ideałahičnaj mašyny, i zapłacić za heta mienšuju canu, čym mnohija jaho tavaryšy pa «Uzvyššy».

«Maładniak» i «Uzvyšša» — litaraturnyja abjadnańni, jakija isnavali ŭ BSSR u 1920-ja hady.
«Maładniak» uźnik u listapadzie 1923 hoda jak hurtok maładych paetaŭ pry adnajmiennym časopisie. Staviŭ sabie za aficyjnuju metu «idei materyjalizmu, marksizmu i leninizmu ažyćciavić u biełaruskaj mastackaj tvorčaści». Časta maładniakoŭcy supraćpastaŭlalisia starejšamu pakaleńniu litarataraŭ, znachodzilisia ŭ pošukach novych formaŭ tvorčaści, niaredka pierabirajučy ŭ hetym mieru.
«Uzvyšša» vyłučyłasia z «Maładniaka» ŭ traŭni 1926 hoda, jaho zasnavalniki pastulavali ŭ svajoj dziejnaści pazvićcio tpadycyj nacyjanalnaha adpadžeńnia i tvopčae vykapyctanne navacyj cycvetnaj mactackaj kyltypy.

Chrestamatyjny prykład — apaviadańnie «Voś tut i pišy», adzin z samych vydatnych tvoraŭ małoj prozy 1920­-ch hadoŭ. Krapivie ŭdajecca «ŭpichnuć» u nievialiki i vielmi jarki apovied pra adnosiny ŭździenskaha kanakrada Janki i skupščyka kradzienaha Jankiela šmatpłanavuju i vielmi aktualnuju va ŭsie časy temu: pra što pisać, jak pisać, dla kaho pisać. I, narešcie, paśla vyśviatleńnia hetych viečnych prablem litaratury, — jak nie patrapić u žorny savieckaj ideałahičnaj mašyny, ź jakoj žarty drennyja…

Niedapisany raman «Miadźviedzičy» staŭ apošnim značnym prazaičnym tvoram Krapivy, paśla publikacyi jakoha i nastupnaj chałodnaj acenki krytyki jon, pa jaho ŭłasnych słovach, nazaŭždy pakinuŭ prozu i syšoŭ u dramaturhiju, dzie spravy jaho pajšli našmat bolš paśpiachova. «Miadźviedzičy» — raman-­chronika, u jakim, niahledziačy na dosyć ścipły abjom, aŭtaru ŭdałosia źmiaścić piatnaccać hadoŭ žyćcia vioski Miadźviedzičy i spynicca (nie zaviaršyŭšy tvor) pierad samaj kalektyvizacyjaj. Mnohija ličyli hety raman, razam z «Viaźmom» Michasia Zareckaha i «Lavonam Bušmarom» Kuźmy Čornaha, pieradhistoryjaj «Paleskaj chroniki» Ivana Mieleža. 

Z žonkaj, dačkoj, synam, niaviestkaj.

Unikalnyja pjesy

Čatyrma svaimi pjesami («Kaniec družby», «Chto śmiajecca apošnim», «Miły čałaviek» i «Brama nieŭmiručaści») Krapiva, jak mnie zdajecca, uvachodzić u kłasičny panteon biełaruskaj dramaturhii.

Kožnaja z hetych čatyroch pjes unikalnaja: «Kaniec družby» — umieńniem, maksimalna adchiliŭšysia ad taho, što adbyvajecca na scenie, vyvieści absalutna praŭdzivyja charaktary i kalizii surovaj epochi kalektyvizacyi ŭ maksimalna realistyčnym i ćviordym varyjancie (i heta — u 1933 hodzie!). Viadoma, u tuju epochu dubavaty i karjerystyčny Karniejčyk byŭ abvieščany hierojem svajho času, a sumlenny i kampietentny Lutynski — «pasłuhačom buržuazii», nu ale što ž…

Rabočy stoł Krapivy ŭ muziei Uzdy. «ŹVIAZDA», FOTA JAŬHIENA PIASIECKAHA

«Chto śmiajecca apošnim» — samaja chrestamatyjnaja z krapivoŭskich pjes. Nichto ź biełaruskich piśmieńnikaŭ nie advažyŭsia ŭ 1939 hodzie napisać pjesu, u jakoj šturškom da dziejańnia źjaŭlajecca pamyłkovy zachod u Instytut hieałohii maładzieńkaha lejtenanta ŭ formie NKVD, u jaki dyrektaram, prajšoŭšy skroź sita partyjnych instancyj, pryznačany absalutny nievuk i niazdara, ale heta niavažna, aby partyjny dy idejny byŭ…

Užo zhadany «Miły čałaviek» biaźlitasna raśpisaŭ savieckuju biurakratyčnuju sistemu i trapiŭ pad zabaronu, adyšoŭ u niabyt, jak i «Žartaŭlivy Pisarevič» Maksima Hareckaha, — dla abiedźviuch hetych pjes biełaruskaja scena zastałasia zakrytaj dahetul.

I, narešcie, «Brama nieŭmiručaści», napisanaja Krapivoj na skonie vośmaha dziasiatka hadoŭ, u jakoj jon biaźlitasna, sa svaich «uzvyšanskich» pazicyj pakazaŭ vynik 60-­hadovaha budaŭnictva sacyjalizmu i vychavańnia «novaha čałavieka».

Chto tolki nie prabivaŭsia da doktara Dabryjana pa nieŭmiručaść: i ministry, «naciskajučy» na telefonnaje prava, i hramadzianie dy hramadzianki ŭsich maściaŭ i prafiesij.

I tolki adna viaskovaja babka pryjšła prasić nieŭmiručaści dla svajoj darahoj karoŭki… Vobraz ścipłaj viaskovaj babuli, jakaja vymolvała nieŭmiručaść dla svajoj hadavanki — apošniaja danina pavahi dramaturha i svajoj pažyćciovaj litaraturnaj prahramie, i toj kaliści šmatludnaj i žyvoj vioscy, jakoj užo nie było.

«Chto śmiajecca apošnim»: Krapiva schapiŭ nierv
«Hledačy zmahli ŭbačyć i pačuć: biespadstaŭna nikoha ŭ SSSR nie aryštoŭvajuć. Navat Harłachvacki zastaŭsia na voli. Česny čałaviek (jak Čarnavus, jak Tulaha) zaŭsiody maje mahčymaść dakazać, što jon ni ŭ čym nie vinavaty… Adnym słovam, dzie-nidzie sapraŭdy mieli miesca niekatoryja pierahiby. Ale ich užo vykryli partyja balšavikoŭ i asabista tavaryš Stalin. Tamu česnym savieckim hramadzianam, ščyra addanym spravie kamunistyčnaha budaŭnictva, niama čaho chvalavacca. Śpicie spakojna, nočču za vami nichto nie pryjdzie.
Krapiva ŭdała schapiŭ hałoŭny nierv, što mučyŭ tahačasnaje hramadstva. I, jak moh, suciešyŭ jaho. …Stvaryŭ kazku, jakuju padobna dzieciam čakali ludzi «ŭnizie» i jakuju paličyli vielmi karysnaj «uviersie». — Kinarežysior Uładzimir Arłoŭ

«Zastaŭsia b u vioscy — byŭ by Lavon Bušmar»

U dalokim užo 1987 hodzie ja naprasiŭsia na karotkaje intervju z Kandratam Krapivoj, jakoje pierarasło ŭ piacihadzinnuju hutarku, pa­ -svojmu cikavuju dla abodvuch jaje ŭdzielnikaŭ.

Da Krapivy mianie zavioŭ baćka: biez dobraj rekamiendacyi ja b da jaho dabiraŭsia doŭha i ciažka, i jašče nie fakt, što dabraŭsia b. «Voś vam moj chłopiec, Kandrat Kandratavič», — koratka adrekamiendavaŭ jon mianie.

Tady, u samym pačatku harbačoŭskaj pierabudovy, kali viecier budučych hłabalnych pieramien ledź ułoŭna adčuvaŭsia, a na litaraturnym Alimpie było choć hać haci zabranzaviełych litaraturnych bonzaŭ, u razmovie sa mnoj Krapiva čymści byŭ padobny da razumnaha, ale viečna naściarožanaha źviera. Choć jakaja ad mianie, aśpiranta, jaki rabiŭ tady pieršyja kroki na abranaj darozie, mahła zychodzić choć krychu surjoznaja ekzistencyjnaja pahroza dla jaho, viadomaha i pryznanaha piśmieńnika?

Źleva naprava: Maksim Tank, Kandrat Krapiva, Arkadź Kulašoŭ, Michaś Łyńkoŭ. 1944 hod.

Krapiva adtajvaŭ doŭha i pavolna, niedavierliva i naściarožana słuchajučy maje pytańni, prydzirliva ahladajučy mianie śvietła­błakitnymi vačyma. Ja tolki praz hady zrazumieŭ: heta była horkim žyćciovym dośviedam napracavanaja pazicyja — bačyć u novym čałavieku patencyjnaha pravakatara i stukača, niahledziačy na lubyja rekamiendacyi. Jak žartaŭliva sfarmulavaŭ heta pryncyp Janka Maŭr, «kali ja baču novaha čałavieka, ja adrazu ž vyrašaju, što jon had i niahodnik, a kali ja pamylajusia, to mnie ž jašče i lepš».

Dzieści na druhoj hadzinie hutarki jon, źlohku ŭśmichnuŭšysia, dazvoliŭ mnie ŭklučyć partatyŭny mahnitafon — materyjału było šmat, škada było hublać. Hadzinie na čaćviortaj my razhavarylisia pra aktualnuju situacyju ŭ litaratury, u kancy razmovy jon paprasiŭ mianie nie drukavać hetaje intervju da jaho śmierci, jano ŭ mianie pa hety dzień tak i nieapublikavanaje.

Aceńvajučy siabie na lubym adrezku svajoj bijahrafii, jon byŭ źlohku samairaničny, prahmatyčny i vielmi kankretny ŭ adkazach na maje pytańni. I nidzie ni razu nie praśliznuła zastupnickaja notka, ni razu jon nie dazvoliŭ sabie pahardlivaha pohladu, nie paśmiajaŭsia z majoj tahačasnaj naiŭnaści. Jon kazaŭ pra litaraturnuju sutnaść źjaŭ, pra niaprostyja i zabłytanyja pracesy ŭ joj, pra trahičnyja losy svajoj piśmieńnickaj hienieracyi, pra svaje i čužyja tvory, — ale ź ćviarozaj acenkaj padziej, adčuvańniem adnosnaści luboha litaraturnaha pośpiechu i analizam toj ci inšaj niaŭdačy (naprykład, ułasnaj, nie zanadta ŭdałaj roli ramanista), pra sučasnuju litaraturu i paraŭnańnie jaje z toj, u jakoj prajšła jaho burnaja litaraturnaja maładość.

Prapraŭnuk Hleb u Nizku, na hetym miescy stajała chata baćkoŭ Krapivy. «ŹVIAZDA», FOTA JAŬHIENA PIASIECKAHA

Pamiataju, što ja byŭ vielmi ŭražany takoj pazicyjaj, i jašče bolš vysoka acaniŭ jaje ŭ nastupnyja dziesiacihodździ — i ŭ miemuarach, i tym bolš u zakrytych hutarkach hety adčužany i ćviarozy, krychu samairaničny pohlad na siabie z boku dosyć redki.

Na raźvitańnie jon zaśmiajaŭsia i skazaŭ: «Dysiertacyju ty napišaš. Žanaty? Nie? Nu, to padumaj pra heta. Žonka — heta ŭ žyćci nie mienš, čym dysiertacyja».

Žyvy i viasioły, ruchavy, tolki krychu hłuchavaty, jon zusim prabiŭ mianie svajoj enierhijaj, šustraściu i vydatnym pačućciem humaru. Na dziasiatym dziasiatku žyćcia. «Zastaŭsia b u vioscy — byŭ by Lavon Bušmar», — padumaŭ ja.

Archiŭny artykuł, upieršyniu apublikavany ŭ 2021 hodzie

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj
ananimna i kanfidencyjna?

Клас
53
Панылы сорам
1
Ха-ха
6
Ого
7
Сумна
7
Абуральна
15
0
Dołžik/adkazać/
19.05.2024
Tamaš, kakaja tam narodnaja słava, dažie utiakači, i to daleko nie vsiem iźviestny eti vaši orakuły svobody (i obiazatielno čiernuchi vpridaču). Vot vy etim svoim rajem nasłaždajtieś, a my, słava Bohu, živiem v obŝiestvie, kotoroje svobodno ot vašieho hnijenija. Vašie duchovnoje bohatstvo v połnoj mierie Jevrovidienije illustrirujet. Vot eto vašie niebinarnoje vsio. I nie nado jarłykom niŝiety razbrasyvaťsia, možno podumať už priam vieś iz siebia bohatyj.
2
Taki da/adkazać/
21.05.2024
Etot, A raźvie siejčas nie tak? Idiejnyje sidiat po tiuŕmach ili v emihracijach. Potomu čto byli hłupymi. Sčitali kto, čto machanijem kvietačkami možno śniesti diktaturu, druhije, čto mova usie pieramoža. Eto v situacii, kohda počti vsia Biełaruś russkojazyčnaja poślednije diesiatiletija.  I tolko triezvyje ciniki vrodie mienia ostaliś na divanie i s hoŕkoj uśmieškoj nabludajut za tipa vyborami v KS i pročimi šievielenijami ofisa.
0
Taki kapitalizm/adkazać/
21.05.2024
Dołžik, My živiem jeśli nie pri kapitaliźmie, tak už nakanunie jeho. I niša pisatielej v niem novaja, nieudobnaja, nieprivyčnaja dla etich diejatielej piera. Vsie, čto vostriebovano nie hosudarstvo, a čitatielami, najdiet sbyt, vsie ostalnoje niet. HOsudarstvo ich nie kormit užie počti. A my i nie obiazany. Eto rańšie oni sčitaliś śvietočami nacii. Tiepieŕ oni počti nikto.
Pakazać usie kamientary
Kab pakinuć kamientar, kali łaska, aktyvujcie JavaScript u naładach svajho braŭziera
Kab skarystacca kalendarom, kali łaska, aktyvujcie JavaScript u naładach svajho braŭziera
majčervieńlipień
PNSRČCPTSBND
12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930