Znajści
Ałharytmičny łacinski varyjant
07.05.2018 / 11:4513RusŁacBieł

Lidar «Dzieciukoŭ» Aleś Dzianisaŭ: Dziadźki pad 40 hadoŭ, jakija čaplajucca za subkulturnuju «trušnaść», — dziciačy sadok

Materyjał stvorany ŭ ramkach prajekta «Hramadzianskaja žurnalistyka»

Na praciahu niekalkich hadoŭ hurt «Dzieciuki» ŭvachodziŭ u sumna viadomyja «čornyja śpisy» muzykaŭ, jakim było nieaficyjna zabaroniena vystupać u Biełarusi.

Čamu Alesia Dzianisava bolš nie voźmuć pracavać u škołu? Što takoje «haradzienskaja identyčnaść», jakimi pryncypami muzykant kirujecca ŭ vychavańni dački? — vialikaja hutarka z frontmenam hurtu «Dzieciuki».

Fota z sacyjalnych sietak.

— Viedaju, što ty vialiki amatar pachodaŭ na rovarach i bajdarkach. A ŭ minułym hodzie chadziŭ?

— Kali nie ličyć drobnyja pachody vychadnoha dnia, to dvojčy: na bajdarkach schadzili na 4 dni i na rovarach. Viełasipiedny pachod — užo tradycyja z 2006 hoda. U mianie byli hady, kali ja chadziŭ dvojčy za siezon u viełasipiednyja pachody. U 2010, naprykład, jeździli pa Biełarusi i ŭ Karpaty. Na bajdarkach prajšlisia pa maršrucie Niaviša — Kotra. U pieršy dzień było ciopła, a ŭ apošni dzień, 9 maja — śnieh pavaliŭ!

Čatyry hady tamu dadalisia bajdarki. Apošni raz navat udałosia dałučyć da turystyčnaj tusoŭki našaha hitarysta Lochu i basista Pitona. Piton nastolki prasiaknuŭsia, što naleta źbirajecca z nami na rovarach jechać. Paša Trabł taksama stary pachodnik. Razam chadzili, kali jašče «Dzieciukoŭ» nie było.

Kali čałaviek moža zarablać pry dapamozie svajho chobi — heta fantastyka. U mianie tak nie atrymlivajecca, ja inšym zarablaju, ale nie hublaju suviazi z turyzmam. Mnie prosta padabajucca pachody. Ja ź dziacinstva heta palubiŭ. U mianie byŭ kłasny kiraŭnik, Uładzimir Viktaraŭ. Jon nas vadziŭ paru razoŭ u sapraŭdnyja pachody. Z tych časoŭ u mianie luboŭ da turystyčnych padarožžaŭ.

Fota z sacyjalnych sietak

— A cikavaść da historyi kali źjaviłasia, taksama ŭ škole?

— Ja šmat čytaŭ pryhodnickaj litaratury, jakaja była ci napramuju, ci častkova źviazana z historyjaj: Robiert Styviensan, Rafael Sabacini, Ernest seta-Tompsan, Janka Maŭr, Alfred Šklarski, Džek Łondan, Fienimor Kupier, Łui Busienar, Anatol Rybakoŭ. Krychu paźniej u maje ruki patrapili knihi Uładzimira Karatkieviča. Historyi Biełarusi ja ŭ škole faktyčna nie zaśpieŭ. Źjaviłasia ŭ nas jana tolki pad kaniec adzinaccataha kłasa, bo ja skončyŭ škołu ŭ 1992 hodzie.

Potym ja vučyŭsia na haradzienskim histfaku, jaki byŭ dla mianie, z adnaho boku, miescam, kudy ja chacieŭ trapić, z druhoha — rasčaravaŭ. Tam byli roznyja vykładčyki. Historyjaj Biełarusi mianie zacikavili pierš za ŭsio Hienadź Siemiančuk i Alaksandr Kraŭcevič. Pieršy vykładaŭ u mianie archieałohiju Biełarusi, druhi kiravaŭ archieałahičnaj praktykaj. U 1993 hodzie ja ŭdzielničaŭ u raskopkach na tym miescy, dzie stajała Fara Vitaŭta. Byli inšyja cikavyja vykładčyki. Na žal, mnohich vyhnali… Naprykład, Śviatłanu Silvierstavu. A potym i sam hrodzienski histfak razvalili: ciapier histfaka jak samastojnaha fakulteta niama…

— Ty chacieŭ pracavać u škole ci heta było prymusam?

— Kali byŭ SSSR, to vučycca na histfaku było prestyžna. Mnohija vypuskniki histfaku stanavilisia partyjnymi čynoŭnikami. Choć ja siabie słaba ŭjaŭlaju ŭ vyhladzie partyjnaha bonzy. U naš čas častka maich adnakurśnikaŭ taksama pajšła pa čynoŭnickaj leśvicy, častka — na mytniu, u milicyju ci KDB, častka — u navuku… Dla mianie było dva šlachi, u suviazi z tym, što ŭžo źjavilisia adpracoŭki: navuka ci škoła. Ja abraŭ škołu. U vyniku zatrymaŭsia tam daŭžej, čym płanavaŭ.

Ja, darečy, siabie narmalna adčuvaŭ u škole. Viadoma, ja taksama pamylaŭsia. Ciapier viedaju, što ja rabiŭ pravilna, a što — nie. Samaje hałoŭnaje, što ja ź dziećmi znachodziŭ supolnuju movu. Mnie padabałasia pracavać i z małodšymi, i sa starejšymi. Da małodšych (5—6 kłas) ja staraŭsia źviartacca na «vy», kab jany adčuli svaju hodnaść i zrazumieli, što jany ŭžo darosłyja. Potym pastupova pierachodziŭ na «ty».

Ja byŭ słaba navukova padrychtavany, mała čytaŭ knižak pa piedahohicy, mnohaje rabiŭ pa intuicyi. Mnie zdajecca važnym znajści supolnuju movu, davier u dziaciej, kab jany mahli sa mnoj pahavaryć ab prablemach, jakija ich turbujuć, abmierkavać niejkija žyćciovyja pytańni, a nie tolki historyju. Na ŭrokach ja dapuskaŭ rečy, jakija kłasičny nastaŭnik nie rabiŭ by: my mahli adyści ad temy i prosta pahavaryć pra futboł abo muzyku. Ja i ciapier liču: zadača nastaŭnika — vučyć dabryni, być siabram dla dziaciej i pravadnikom dobrych idej, vychoŭvać čałaviečnaść, a potym užo zacikaŭlivać svaim pradmietam.

— Chacieŭ by viarnucca vykładać?

— Mianie nie voźmuć, bo ja ž «vorah dziaržavy». A kali b i byŭ vybar, to asablivaha žadańnia niama. Biurakratyja i ideałohija zabivaje ciapierašniaje vykładańnie. Plus u nastaŭnika niama volnaha času: kali ŭsie adpačyvajuć paśla pracoŭnaha dnia, nastaŭnik rychtujecca da novych urokaŭ, praviaraje kantrolnyja raboty. I kali b jašče heta ŭsio było apraŭdana ź finansavaha boku… Ja nie adkryju Amieryku, kali skažu, što nastaŭnik — adna z samych žabrackich prafiesij.

Siońnia situacyja naŭrad ci źmianiłasia ŭ lepšy bok. A jašče sumniajusia, što ŭ škole mnie dali b mahčymaść, naprykład, u listapadzie pajechać z hurtam u tur. Ja ŭžo troški razbeščany hetaj svajoj svabodaj.

— Praca ŭ škole niejak dapamahła ŭ žyćci?

— Tolki ŭ drennym razumieńni. Mnie i ciapier na repietycyjach chłopcy kažuć: «Nu, vyklučy nastaŭnika!» Heta siadzić u hałavie, toje, što ty nie kantraluješ. Dumaju, što nastaŭnickaje minułaje ničoha dobraha nie prynosić. Dzieści čytaŭ, što ŭ ZŠA nastaŭnikam paśla dziesiaci hadoŭ pracy ŭ škole zabaroniena być prysiažnym u sudzie, bo ličycca, što čałaviek stanovicca psichałahična nieŭraŭnavažanym. A ja prapracavaŭ dziesiać hadoŭ i dva miesiacy! Na mnie ŭžo kryž pastaŭleny.

— Jakija ŭ ciabie pryncypy vychavańnia dački?

— My z žonkaj starajemsia bolš svabody davać, ale nielha zusim rabić volnicu. U našych ludziej jak? Ci čornaje, ci biełaje, abo poŭny kantrol, abo rabi što chočaš. Mnie zdajecca, heta niapravilna. Maja dačka ŭsia ŭ mianie: lanota ŭ charaktary prysutničaje. Treba padšturchoŭvać. Na toje my i baćki, kab mieć adkaznaść, niejak nakiroŭvać. Ale biez tatalnaha prymusu. Jość japonskaja prymaŭka: «Našy dzieci — heta streły, jakimi my strelili ŭ budučyniu». Ja razumieju, što maja «strała» ŭžo «palacieła», i rabić ź jaje svajo padabienstva nie treba. Nie treba svaje nierealizavanyja mary adbivać na dzieciach. Kožny čałaviek — heta indyvidualnaść, jakaja maje svoj šlach u žyćci, maje prava na svaje pamyłki.

Ale, viadoma, ja b chacieŭ, kab jana prysłuchoŭvałasia da maich paradaŭ. Naprykład, bolš słuchała jakasnaj muzyki, hladzieła dobryja filmy. Časam joj skidaju niešta: «Pahladzi, jaki kłasny dakumientalny film!» abo «Pasłuchaj, jaki hurt ja niadaŭna znajšoŭ!» Ja nie viedaju, ci ŭsio jana hladzić abo słuchaje. Nie ŭ hetym sprava. Maja zadača nie naviazvać, nie prymušać, a prosta dzialicca infarmacyjaj.

Ciapier jana zakančvaje muzyčnuju škołu. Nie viedaju, ci stanie jana zajmacca muzykaj prafiesijna, ale muzyčnaja adukacyja — heta vielmi važna dla čałavieka. Ja, ščyra kažučy, abaviazkova ŭ škołach uvioŭ by vyvučeńnie muzyki, ale nie tak, jak jana vykładajecca zaraz, a kab kožny čałaviek paru razoŭ na tydzień zajmaŭsia na niejkim muzyčnym instrumiencie. Ja nie mahu abhruntavać heta navukova, ale ŭpeŭnieny, što muzyčnaja adukacyja pašyraje miežy raźvićcia čałavieka.

— Jak dačka da tvajoj tvorčaści stavicca?

— Mnie zdajecca, što joj niazručna krytykavać maju tvorčaść. Dla jaje ja — baćka, aŭtarytet, i joj, moža, niešta nie padabajecca, ale jana mnie heta nie vykazvała. Tut, napeŭna, jašče i pytańnie ŭzrostu. Nie dumaju, što zaraz my zmožam dyskutavać na roŭnych. Ale viedaju, što maje liryčnyja pieśni joj padabajucca bolš, čym pratestnyja.

Na scenie z dačkoj. Fota z sacyjalnych sietak

Jana śpiavała razam sa mnoj na dvuch kancertach u Polščy pieśniu «Prostyja ludzi». Heta była maja ideja, ale jana była ŭ zachapleńni: vyjści pierad vialikaj aŭdytoryjaj i praśpiavać razam z baćkam — heta ž kruta! Ale nie treba z hetaha rabić cyrk na drocie. Dvojčy zrabili, i chopić. Chaj hruntoŭniej asvojvaje fartepijana, kab mahła potym razam sa mnoj syhrać.

— U apošnim albomie hurtu «Kaljan» była pieśnia «Harodnia» sa słovami: «U nas svaja kultura, svaje karani!». Ty nie admaŭlaješ prysutnaść hrodzienskaha snabizmu, na jaki dobra lehła historyja ź Viejšnoryjaj?

— Snabizm prysutničaje. U Krakavie, Piciery, Lvovie jość toje ž samaje. Ale heta maje i stanoŭčyja rysy. Ludzi hanaracca svaim horadam, tamu što jon adroźnivajecca ad inšych, maje svoj niepaŭtorny «tvar». Na maju dumku, heta nie šavinistyčnaja niepavaha da inšych haradoŭ, nie žadańnie sieparatyzmu. Tym bolš što za hetych hrodziencaŭ čas ad času byvaje soramna. Vuń, kali razvalvaŭsia centr horada, to bolšaści było prosta pofih…

Što tyčycca Viejšnoryi, to heta hulnia, zabaŭka. Ja nie vieru ŭ rasijskija pravakacyi i złych efesbešnikaŭ. Ludzi sapraŭdy chočuć udzielničać u palityčnym žyćci krainy, voś i začapilisia za ideju niejkaj efiemiernaj Viejšnoryi: choć by ŭ internecie niešta vyrašać. U nas jość tolki adzin palityk, jaki ŭsim kiruje i ŭsio vyrašaje, a ŭ hulni ź Viejšnoryjaj źjaviłasia niejkaja addušyna. Viadoma, tut adyhrała svaju rolu i haradzienskaja śpiecyfika. Mahčyma, kali b takaja štuka adbyłasia ŭ Homieli ci ŭ Babrujsku, to nie tak viesieła b atrymałasia.

Treba pryznać, što manipulacyi jość paŭsiul. U tak zvanych demakratyčnych krainach, naprykład, pryniata stvarać mif, što ludzi paŭnavartasna ŭdzielničajuć u palityčnym žyćci, choć tam, pa vialikim rachunku, palityki robiać tak, jak im chočacca. Ale ŭsio ž tam jość alternatyvy — kantrol hramadstva i mocny ŭpłyŭ na palityčnuju elitu. Demakratyja asabliva mocna adčuvajecca ŭ tych krainach, u jakich miascovyja rady majuć bolš pravoŭ, jak, naprykład, u Šviecyi ci Šviejcaryi. Bolšaść pytańniaŭ vyrašajecca na miescy.

A što heta značyć? My — dvarom, vulicaj, mikrarajonam, — sabralisia i vyrašajem svaje prablemy. Majem svoj miascovy biudžet. My viedajem, što nam treba. Heta sapraŭdy vielmi blizka da ideałaŭ demakratyi.

— Byli dumki ab adjeździe z krainy?

— Ja davoli kansiervatyŭny frant u płanie pobytu. Ja nie lublu niešta rezka mianiać. U maim žyćci była para rezkich pieramienaŭ, ale ja nie chacieŭ by heta paŭtarać. Heta maja kraina, ja tut žyvu, adčuvaju siabie biełarusam, hrodziencam, tutejšym čałaviekam, jaki tut naradziŭsia. Kažuć: radzima tam, dzie dobra. Ja asabista nie zusim zhodny. Mnie važna adčuvać siabie svaim, adčuvać padmurak.

Taksama heta źviazana z moŭnym momantam i ź mientalitetam. Nie dumaju, što ja adčuju siabie svaim u Hiermanii. Jość krainy, dzie, mahčyma, ja adčuvaŭ by siabie bolš-mienš kamfortna. U Polščy, u Słavakii… Kaliści ja pražyŭ hod u Varšavie. Z adnaho boku, byli plusy, a z druhoha — siamja była tut, a ja — tam…

— Jakuju knihu pračytaŭ apošniaj?

— «Radziva Prudok» Andrusia Horvata. Vielmi spadabałasia!

— Jakija knihi paŭpłyvali na tvoj śvietapohlad?

— Ich šmat. Mnie vielmi padabajecca Remark. Adna ź lubimych knih — «Na zachodnim froncie bieź pieramienaŭ». Kali brać ruskuju kłasiku, to heta Čechaŭ. Ja jaho pračytaŭ usiaho, akramia listoŭ, tamu što čytać pierapisku — niby padhladać za čałaviekam.

Ź biełaruskich sučaśnikaŭ mnie vielmi padabajecca Viktar Marcinovič. Kali kazać pra biełaruskuju kłasiku, to ŭ maim razumieńni simvały našaj litaratury — Vasil Bykaŭ i Uładzimir Karatkievič. Ja rychtuju solnik na vieršy Karatkieviča. Mahu publična pryznacca: doŭhi čas nie čytaŭ jaho vieršaŭ, bo nie viedaŭ, što ŭ jaho ich tak šmat. Adkryŭ dla siabie heta tolki hady čatyry tamu.

— Ci atrymlivajecca raskazać pry dapamozie muzyki ŭsio, što chočacca?

— Kaniečnie, nie. My ŭsie majem abmiežavańni. Ja, naprykład, mahu stvarać i raźvivacca tolki ŭ miežach nieprafiesijnaj muzyki. Jość jašče šmat inšych subjektyŭnych rečaŭ. Muzyčnyja pieravahi, naprykład. Ja niešta čuŭ, što niešta nie čuŭ. Heta zvužaje mahčymaści samavyjaŭleńnia. I tak z usimi muzykami.

Z druhoha boku, ja vyjšaŭ z hrodzienskaj pank-tusoŭki, ale heta nie značyć, što ja ŭsio žyćcio słuchaŭ tolki pank-rok. Usio, što ja rablu solna, heta blizka da niekatorych bardaŭ i sonhrajtaraŭ, jakich ja słuchaŭ. Taho ž Bułata Akudžavu. Na mianie mocna paŭpłyvaŭ polski i ruski rok.

— A apieratarstva dla ciabie prosta praca? Nie chacieŭ by realizoŭvacca ŭ hetaj pracy?

— Chacieŭ by. Ja b z zadavalnieńniem zdymaŭ by žyvioł i ptušak. Siadzieŭ by ŭ zasadzie, kab źniać udałyja kadry. Ale niama ŭ nas takich pieradač, śpiecyjalnaha abstalavańnia nie maju, dy času taksama nie chapaje. Treba zarablać hrošy, a zarablać tym, čym chočacca, niama mahčymaściaŭ.

Fota z sacyjalnych sietak

— Ci ličyš ty siabie častkaj niejkaj subkultury?

— Ja vyjšaŭ z pank-roka, a tam zaŭsiody libiertaryjanskija, anarchičnyja idei byli papularnyja. Nu i pank-rok sam pa sabie — antysistemny, razburaje standarty. Siońnia ja nie staŭ by nazyvać siabie kimści, čaplać na siabie niejkija cetliki. Nie chaču być častkaj niejkaj tusoŭki, subkultury, bo jany majuć svaje ramki, majuć ludziej radykalnych pohladaŭ, jakija ŭ hetych subkulturach rulać, pieratvarajucca ŭ nośbitaŭ tradycyj, niepachisnych subkulturnych areapahaŭ. Kali niechta sprabuje adyści ad pravił, to jaho abviaščajuć zdradnikam. U niejkim intervju Siarhiej Michałok skazaŭ, što subkulturnaja cenzura značna macniejšaja za dziaržaŭnuju. Tady ja jaho nie da kanca zrazumieŭ. Siońnia razumieju vydatna.

Lubaja subkultura abmiažoŭvaje. Tolki roźnica ŭ tym, što jość bolš tatalitarnyja, a jość bolš antysistemnyja, libiertaryjanskija. Ale lubaja maje svaje ramki, miežy. Bo navat samaja radykalnaja antysistema stvaraje svaju sistemu.

Ja vyjšaŭ za ramki subkulturnaha myśleńnia, i nie chaču tudy viartacca. Heta nie značyć, što ja pryjšoŭ da masavaj kultury ci, naadvarot, pryjšoŭ da niejkaj elitarnaści. U tym i sprava, što lubaja subkultura maje pretenziju na elitarnaść: ty adroźnivaješsia ad «šeraha» natoŭpu, značyć, ty ŭžo niešta značyš. Toje, što ŭsia elitarnaść — heta śpiecyfičnaje adzieńnie, inšaja muzyka i adčuvańnie prynaležnaści da niejkaj tusoŭki — nad hetym nichto nie razvažaje. Ź inšaha boku, kali ty tak pahardžaješ natoŭpam, to ty nie dumaŭ pra toje, što ty žyvieš siarod hetych ludziej? Niejki padletkavy maksimalizm. I kali dla padletka heta narmalna, to dla dziadźkoŭ pad 40 hadoŭ, jakija da hetaha času čaplajucca za subkulturnuju «trušnaść», vyhladaje jak dziciačy sad.

— A jaki śvietapohlad ciapier u Alesia Dzianisava?

— Ja mahu nazvać siabie humanistam. Jak mnie zdajecca, ahulnačałaviečyja kaštoŭnaści pavinny być staŭpom śvietapohladu luboha razvažlivaha čałavieka. Ale dakładna nie liču siabie antropacentrystam. Ludzi tak šmat drennaha robiać na płaniecie Ziamla, što čałaviectva možna ŭsprymać jak virus.

Chryścijanskija kaštoŭnaści mnie taksama vielmi blizkija. Ale ja nie mahu siabie nazvać relihijnym čałaviekam. Carkva — čałaviečaja arhanizacyja, jakaja časta ŭźnikaje jak hramadski instytut, jaki źbiraje hrošy na svaje patreby i dapamahaje dziaržavie kiravać. Vyśviatleńnie — jakaja relihija praŭdzivaja, a jakaja nie — heta zusim hamon! I nie treba leźci ŭ histaryčnaje minułaje. Isłamskaj dziaržavy chapaje. Kryvažernaść, dzikunstva i tupaja nianaviść da inšaviercaŭ. I heta — XXI stahodździe!

Chto macniejšy, toj i maje racyju — heta dakładny tupik u raźvićci čałaviectva. My ž nie aŭstrałapiteki, my adyšli ad dzikaści. Treba dekłaravać, što ludzi — nie kankurenty, a paplečniki, u bolš šyrokim razumieńni — dobryja susiedzi. Razmachvańnie dubinami pryviadzie tolki da taho, što my adzin adnaho pazabivajem. Asabliva ciapier, kali ŭ rukach niekatorych kiraŭnikoŭ jadziernyja «dubiny».

Hutaryła Nadzieja Krapivina

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj
ananimna i kanfidencyjna?

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0
Kab pakinuć kamientar, kali łaska, aktyvujcie JavaScript u naładach svajho braŭziera
Kab skarystacca kalendarom, kali łaska, aktyvujcie JavaScript u naładach svajho braŭziera